Home

 

Basia Polano

Ździra

Copyright © by Jerzy Kijewski

New York 2008

All rights reserved

strona w przygotowaniu

 

 

   

 

 

 

Na prywatce – pan Jan

(fragmenty)

Więc po lekcjach była składka, bo u Marka jest prywatka.

Chłopakom przypadła rola zrobić zrzutkę na „jabola”.

Chata wolna, nie ma sprawy, trzeba wina do zabawy!

(…)

Potem wszedł przystojny pan. Z miejsca wiedziałam, że to Jan!

Uśmiechnął się do mnie w kontakcie wzrokowym,

Zadrżałam i wypadł mi lód waniliowy.

 

Jan był miły, pełen taktu, czułam potrzebę kontaktu.

Był też ładnie ogolony, a w oczach… same hormony.

Wyczuwałam w jego mowie, że miał tylko jedno w głowie.

Jakiś szybki był w refleksie — od razu mówił o seksie.

Mówił mi, że jestem ładna,

Że mam taką pupę, jakiej nie ma żadna.

Oczy pełne miał wyrazu — zatańczyliśmy od razu.

Czułam to, że potencjalnie — byłby miły seksualnie.

 

 

 

A kiedy mi rozpiął na piersi koszulę,

Nie miałam oporu w sercu w ogóle.

 

Głaskał mnie wzdłóż kręgosłupa, aż dojechał tam… gdzie pupa.

Przez spódniczkę, bez wysiłku, głaskał mnie po całym tyłku.

Choć się czułam jak idiotka, to przyjemność była słodka.

Szczerze muszę prawdę wyznać, że zadrżałam… ot, mężczyzna!

A miał coś takiego w sobie, że mi drżały nogi obie.

Brzuchem doń przylgnęłam szczelnie, owszem, może ciut bezczelnie,

Lecz przez spodnie wyczuć chciałam, czy stanęła mu ta pała…

Czy podnieca się mym tyłkiem, macając mi pupę chyłkiem?

Serce mi zatrzepotało, gdy poczułam jak mu stało!

 

Tak wyraźnie i swobodnie wyczuwałam to przez spodnie,

Kiedy niby mimochodem tarł mi brzuch kutasa wzwodem!

Wiem, że przy seksownej pannie stoi chłopcu nieustannie.

Pod naporem jego wzroku miałam mokrusieńko w kroku.

A w łonowej okolicy nie mogłam powstrzymać chcicy.

Tak się strasznie kochać chciałam, że bym z miejsca się oddała!

Gdybym tylko z nim tu była, to bym sama go zgwałciła!

Pomyślałam, w pierwszym rzędzie, że mnie Jan dziś kochać będzie.

 

Uśmiechnął się znowu w kontakcie wzrokowym,

Aż drgnęło mi w sercu… i wzgórku łonowym.

Gdy na palcach się uniosłam, to on schylił się ździebełko,

I od przodu rękę włożył… prosto w moje mokradełko!

Nie protestowałam wcale, jak mi wsadził w cipkę palec.

Zaraz trafił, gdzie pragnęłam! Aż mnie zgięło, aż jęknęłam!

Według najszczęśliwszych reguł, trafił na łechtaczki szczegół!…

Wprost do mego serca dotarł, kiedy mi ten punkcik potarł!

Dotykał mnie tak skutecznie, że mogłabym tkwić tak wiecznie…

Facet, jak jest ciut obyty, znajdzie w majtkach skarb ukryty!

Poczułam taki stan ducha, jakby mi się chciało ruchać…

Nie wiedziałam tego wcale, czym być może męski palec!

A jak działa ta pieszczota… Ach!… że można dostać kota!

Z tej to erotycznej akcji dostałam w cipce wibracji.

I poczułam łonem wnętrza, jak się orgazm we mnie spiętrza.

 

Koń by tego nie wytrzymał! Aż mi w głowie się zmąciło…

Gdyby Jan mnie nie przytrzymał, nie wiem, co by ze mną było!

Po tym seansie byłam w transie i myślałam o romansie.

Chyba rozum mi się zmieszał, bo dyskretnie majtki zdjęłam

I zupełnie nie wiem czemu… do kieszeni mu wsunęłam.

(…)

 

 

U WRÓŻKI =wrozka yyyy

W piersiach ciężko, w sercu tęskno…

Coś ze sobą chyba zrobię, bo tak dłużej nie wyrobię…

Już piętnaście lat skończyłam i się z nikim nie puściłam.

Wczoraj ogoliłam sobie aby się podobać tobie…

Może wreszcie pokojarzysz, że Basia o tobie marzy?

Gdy będziemy kiedyś sami, pokażę ci z detalami.

 

 

 

Wróżka Maria mi wróżyła, żebym wreszcie się puściła,

I że wkrótce już zwariuję gdy faceta nie poczuję.

Hormonalne zaburzenia ma się z braku pierdolenia,

Bo natura u mnie taka, że mi trzeba fest jebaka.

Że jedyne ocalenie, męska pała — pierdolenie!

A najbardziej tkwią w pamięci słowa, co brzmią jak zaklęcie:

 

„Karty mówią, żeś wrażliwa i kochliwa i jebliwa…

Od dzieciństwa już zarania miałaś pociąg do ruchania,

Że cię często swędzi psiocha i że strasznie chcesz się kochać.

Idź za głosem swej natury, by ci chłop dogodził który.

A z naturą nie walcz córo, lecz swym siłom upust daj.

Chcicę masz jak mało która, więc rozkwitniesz niczym maj.

Los w jebaniu twój zaklęty, bez jebania — jest przeklęty.

 

Słuchaj Basiu, mam widzenie! Widzę twoje przeznaczenie!

Walet karo zbawi ciebie. Nikt nie jebie — jak on jebie.

Karty, to nie żaden rebus — widzę jasno — tęgi jebus!

Młody, ładny i subtelny, zdaje się… student niedzielny.

W spodniach ma dość… przydużego, jednak chcę, byś się nie bała.

Widzę! — Jan jest imię jego! — byś bez trwogi się oddała.

Z nim ci przyjdzie — nie ma mowy! — zaspokoić popęd płciowy.

Nie wstydź się, lecz bądź jak ździra, wtedy Jan dostanie świra!

 

Psiocha główną twą naturą, masz ją dawać chłopcom, córo.

Tym, co masz między nogami, dziel się szczodrze z chłopakami.

Bądź odważna w jebliwości, przyspożysz sobie radości.

Miłość traktuj sprawiedliwie oddając się też jebliwie.

Daj się dobrze wychędożyć — aż do wyczerpania.

Bowiem tylko możesz ożyć, z porządnego wyruchania.

Psiochy nie załuj kuśowi, niech cię do znoju chędoży.

Zawierz dobremu losowi, on ci twe szczęście pomnoży.

Niech cię dyma, rżnie i jebie, a szczęście spłynie na ciebie”.

 

OD TYŁU

Daj też dupci facetowi, jak cię zajdzie ku tyłowi.

Nie wiadomo co ich kusi, lecz od tyłu — każdy musi.

Jeśli jesteś dość pojętna, nie bądź na to obojętna.

Staraj się Natury słuchać i od tyłu daj się ruchać.

Zawsze przyjdzie (nie ma mowy) facetowi to do głowy.

 

Chcąc od tyłu być ruchana, możesz klęknąć na kolana.

Wygnij mu się w kręgosłupie — niech przypatrzy się twej pupie.

Bo przyjemność chłopcu sprawia, jak się tyłek mu wystawia.

Dupcia z cipką – w tej pozycji – to szczyt piękna kompozycji.

Jak tę pozę wykreujesz, twardość członka wnet poczujesz.

Ta pozycja jest wygodna, i się kutas dopcha do dna…

 

Powinnaś nabrać szacunku do tych rzeczy i stosunku.

Tak na marginesie sprawy, facet niech rucha dla wprawy,

Żeby nie schodził z dziewczyny przynajmniej po pół godziny,

Bo najgorszy jest króciutki stosuneczek w ćwierć minutki.

 

LIZANIE

Nieraz na tle twojej pisi, facet może dostać fisia.

Może być, że w swym zapędzie twoją cipkę lizać będzie…

Może – bez sprecyzowania – zacząć miłość od lizania.

Nie zabraniaj chłopcu tego – niech liże do upadłego,

Chociaż miejsce od siusiania nie jest niby do lizania.

Zdaje się, że panny krocze jest dla nich bardzo urocze.

Nie wiadomo co w tym widzą, jednak cipki się nie brzydzą.

Żeby to wyrazić celniej – liżą pizdę jak patelnię.

 

Jak facet pannę miłuje, to ją w cipkę pocałuje.

Możesz umożliwić to mu, rozchylając wargi sromu.

I zobaczysz jak namiętnie będzie lizał cię tam chętnie.

 

Możesz sama się odważyć… usiąść cipką mu na twarzy.

Wprost do twego serca dotrze, kiedy ci łechtaczkę potrze…

Staraj się Natury słuchać – daj językiem się wyruchać.

Chociaż byś przy tym zemdlała, zawsze będziesz jeszcze chciała!
 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

JerzyKijewski@aol.com