Home

 

Jerzy Kijewski

Księżyc i Piramidy

 

Creative Commons Autor: tinou bao

 

Księżycowa hipoteza

 

Księżyc pojawia się na orbicie Ziemi

Bezpośrednio przed holocenem* (około 13 500 lat temu), Ziemia krążyła znacznie bliżej wokół Słońca

będąc do niego skierowana prawdopodobnie tylko jedną (cięższą) stroną – półkulą wschodnią.

W tym właśnie czasie na orbicie Ziemi pojawił się Księżyc, który wywołał, z początku powolny,

obrót dobowy naszej planety.

 

Dlaczego jednak Ziemia nie obracała się wokół własnej osi przed holocenem? Prawdopodobnie

obrót dobowy Ziemi (i każdej planety w Układzie Słonecznym) powodowany jest przez jej satelitę.

Gdyby dzisiaj Księżyc uleciał w przestrzeń kosmiczną, to obrót dobowy Ziemi stopniowo zwalniałby,

aż do momentu pełnej synchronizacji–równowagi, kiedy to Ziemia usytuowałaby się jedną stroną

w kierunku Słońca. Jeśli któraś z planet nie posiada satelity, a ma obrót dobowy, może to oznaczać,

że stosunkowo niedawno utraciła swój księżyc i jest w czasie synchronizacji ze Słońcem, której końcowym

efektem będzie całkowite ustanie obrotu dobowego i zwrócenie się jedną stroną ku Słońcu.

 

Zatem 13 500 lat temu na orbicie Ziemi pojawił się Księżyc, wychwycony z przestrzeni

międzyplanetarnej przez pole grawitacyjne naszej planety. Jest prawdopodobne, że był on przed holocenem

jedną z planet Układu Słonecznego i na skutek jakiegoś zdarzenia został wytrącony ze swojej orbity

i przechwycony przez pole grawitacyjne Ziemi. Wydaje się jednak bardziej prawdopodobne,

że przed holocenem był on satelitą Wenus.

 

Z chwilą, gdy Księżyc znalazł się na orbicie Ziemi, oba te ciała poczęły gwałtownie oddalać się od Słońca,

plasując się na obecnej, dalszej orbicie. Księżyc zaś począł krążyć wokół Ziemi, nieustannie zbliżając się

do niej przez ok. 8500 lat. W ciągu tego okresu Księżyc krążył wokół Ziemi szybciej, niż wynosił czas

obrotu dobowego Ziemi. Od momentu pojawienia się na orbicie, Księżyc, swym ruchem wirowym,

wprawiał naszą planetę w coraz szybszy obrót dobowy, aż do momentu, kiedy obieg satelity zrównał się

z czasem obrotu kuli ziemskiej. Właśnie wtedy (ok. 2700-2200 lat p.n.e.) Księżyc znajdował się najbliżej

Ziemi, osiągając orbitę geostacjonarną. Po tym przesileniu Księżyc począł oddalać się od Ziemi,

krążąc wokół niej coraz wolniej i po coraz dalszej orbicie. Natomiast obrót dobowy Ziemi stawał się odtąd

coraz szybszy, aż do pełnej synchronizacji z orbitą Księżyca.

 

Kiedy 13 500 lat temu Księżyc pojawił się na orbicie Ziemi, począł względnie prędko przybliżać się do niej

aż do momentu, kiedy znalazł się na orbicie geostacjonarnej omawianego tu przesilenia. Natomiast

zsynchronizowanie orbity Księżyca z obrotem dobowym Ziemi mogło nastąpić ok. 1500 lat p.n.e.

Po całkowitej synchronizacji nastał okres stabilności-równowagi, w wyniku czego od ok. 1500 lat p.n.e.

Księżyc już właściwie nie oddala się od Ziemi, zaś przyspieszenie obrotu dobowego Ziemi już nie występuje.

To właśnie energia z ruchu orbitalnego Księżyca powodowała, od 13 500 lat, stałe przyspieszenie obrotu

dobowego Ziemi, aż do całkowitej synchronizacji ok. 1500 lat p.n.e., kiedy po raz pierwszy

rok uzyskał stałą liczbę – ok. 365 dni.

 

 rys. J. Kijewski

 

 

Księżyc na orbicie geostacjonarnej

Księżyc wchodząc (13 500 lat temu) na orbitę Ziemi, zaczął wprawiać naszą planetę

(energią swego ruchu wirowego) w obrót dobowy, przy czym sam z wolna przybliżał się do niej,

krążąc po coraz bliższej orbicie. Im Ziemia obracała się szybciej, tym Księżyc bardziej się do niej przybliżał.

Po ok. 8500 latach nastąpił okres przesilenia orbitalnego (i grawitacyjnego) tych dwóch ciał, na skutek

zrównania czasu obrotu Ziemi (doba) z czasem obiegu Księżyca wokół Ziemi (miesiąc). Czyli czas pełnego

obrotu Ziemi zrównał się z czasem pełnego okrążenia Ziemi przez Księżyc. Znaczy to, że jedna strona

Ziemi była przez ok. 500 lat zwrócona w kierunku tej samej strony Księżyca. Księżyc osiągnął

wówczas tzw. orbitę geostacjonarną. W tym układzie Księżyc był widoczny dłuższy czas (ok. 500 lat),

w tym samym punkcie nieboskłonu ziemskiego. Doba ziemska i miesiąc Księżyca stały się równe.

W rezultacie takiego układu nastąpiło potężne wzajemne przyciąganie tych dwóch ciał niebieskich.

Nastąpił długi okres przesilenia orbitalnego i grawitacyjnego (ok. 2700-2200 lat p.n.e.), po którym zaszły

odwrotne zjawiska: Ziemia poczęła obracać się prędzej niż Księżyc obiegał jej orbitę – czyli odwrotnie,

niż było to przed przesileniem. Księżyc począł krążyć teraz wokół Ziemi po coraz dalszej orbicie,

oddalając się stosunkowo szybko od swej planety.

 

rys. J. Kijewski

 

W czasie kiedy Księżyc obiegał Ziemię po orbicie geostacjonarnej, wszystko na powierzchni ziemi było

znacznie lżejsze niż obecnie. Wtedy to właśnie nastała epoka megalitów – gigantycznych, monumentalnych

struktur kamiennych, które były rzeźbione w litej skale wzniesień i gór skalnych niemal na całej Ziemi.

Tajemnicza, zagadkowa i zdumienie budząca epoka piramid, kolosalnych kamiennych posągów,

gigantycznych świątyń, obelisków, menhirów, dolmenów i wielu innych kamiennych struktur staje się teraz

bardziej zrozumiała. Na obu półkulach – w tym samym czasie i nagle – nastała epoka megalitów,

która zapoczątkowała rozwój cywilizacji. Początki cywilizacji na obu półkulach są ściśle związane

z początkami architektury, którą była właśnie monumentalna architektura megalityczna.

 

Orbita geostacjonarna jest orbitą kołową i przebiega na wysokości 35 786 km (42 160 km od środka Ziemi),

czyli w miejscu gdzie siła przyciągania ziemskiego jest równoważona przez siłę odśrodkową

w układzie związanym z obracającą się Ziemią.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/49/Geostat.gif/180px-Geostat.gif

 

Właściwości skał w okresie przesilenia

Okres epoki megalitów przypada na lata ok. 3200-2200 p.n.e., ponieważ Księżyc w tym czasie

znajdował się na orbicie geostacjonarnej bądź stosunkowo blisko niej. Za oddziaływania sił

międzycząsteczkowych wszelkiego rodzaju skał na powierzchni Ziemi odpowiedzialne są m.in. siły

przyciągania grawitacyjnego. A więc siła przyciągania ziemskiego w wielkim stopniu określa twardość,

spoistość i ciężar właściwy skały. Pojawienie się Księżyca na orbicie Ziemi 13,5 tys. lat temu spowodowało

momentalne słabnięcie przyciągania grawitacyjnego na naszej planecie, ponieważ stale rosło przyciąganie

tych dwóch ciał niebieskich w miarę zbliżania się Księżyca do Ziemi. Przyciąganie grawitacyjne na Ziemi

słabło powoli, aż do przesilenia grawitacyjnego Ziemia–Księżyc ok. 2700-2200 lat p.n.e., kiedy to Księżyc

okrążał Ziemię po orbicie geostacjonarnej. W ciągu tych 9 tys. lat (tj. od czasu pojawienia się Księżyca

na orbicie Ziemi do ok. 2200 lat p.n.e.), następowało nieustanne zmniejszanie się sił międzycząsteczkowych

wszelkiego rodzaju skał na powierzchni całej Ziemi, co w konsekwencji doprowadziło do

wewnątrz-strukturalnego rozprzężenia i zmniejszenia spoistości i twardości skał. Zmniejszał się także ciężar

właściwy skał. Kiedy przyciąganie grawitacyjne na Ziemi osiągnęło swoje minimum, w okresie kiedy

Księżyc był najbliżej Ziemi, ok. 2700-2200 lat p.n.e., kamienie były już o wiele lżejsze i miększe niż obecnie.

Wtedy to właśnie ludzie mogli z wielką łatwością obrabiać skały, dźwigać wielotonowe głazy i czynić z

nimi to, co widzimy i podziwiamy obecnie.

 

Ogromne przyciąganie bazaltowych i granitowych skał Księżyca na analogiczne

skały ziemskie spowodowało w ogólności znaczne zmiękczenie wszystkich skał

na powierzchni Ziemi w epoce megalitów.

 

Po przesileniu grawitacyjnym (ok. 2200 lat p.n.e.) zaczęły zachodzić odwrotne zjawiska: Księżyc począł

gwałtownie oddalać się od planety, przyciąganie obu ciał zaczęło słabnąć, przyciąganie grawitacyjne na

powierzchni Ziemi wzrastać, ciężar właściwy wszystkich kamieni stawał się coraz większy, a ich struktura

wewnętrzna bardziej spójna i twarda. Nie ulega wątpliwości, że twardość i spoistość wszystkich minerałów

na powierzchni Ziemi zależą przede wszystkim od siły grawitacji. To właśnie siły grawitacji określają

twardość, spoistość i ciężar właściwy kamieni, a nie tylko oddziaływania międzycząsteczkowe.

 

W okresie przesilenia grawitacyjnego wszystkie minerały były już bardziej miękkie niż obecnie,

ale nie jednakowo. Przykładowo: diament mógł być miększy niż teraz – jednakże pozostawał najtwardszym

minerałem. Doleryt i granit także – jednakże ten pierwszy pozostawał twardszy od granitu, tak samo,

jak i obecnie. Beryl (w którym drążono otwory 5 tys. lat temu) był badziej miękki – ale pozostawał twardszy

od dolerytu, tak jak i teraz. Granit skrobano w Egipcie dolerytem (7-8 Mohs), a w Ameryce Płd.

przypuszczalnie ryolitem (7-8 Mohs). Granit skrobano i ścierano także granitem, podobnie jak gips

można ścierać gipsem. Obecnie granit jest tak twardy, że nawet diamentem nie można go efektywnie skrobać.

 

Zmierzch epoki megalitów (ok. 2200 lat p.n.e.)

Okres przesilenia grawitacyjnego, kiedy Księżyc znajdował się na orbicie geostacjonarnej skończył się

(ok. 2200 lat p.n.e.) prawdopodobnie nagle, niejako „z dnia na dzień”. Wyglądało to tak, jakby Księżyc

nagle wyrwał się z ogromnego grawitacyjnego uścisku Ziemi i ulatywał na coraz dalszą orbitę.

Nagle skały stały się znacznie twardsze, co pociągnęło za sobą przerwanie wszystkich prac megalitycznych

na całym świecie. Dłubane obrabianie skał okresu przesilenia stało się już na zawsze niemożliwe.

 

 

więcej – w książce autora pt. Księżyc i piramidy, którą można nabyć w Wydawnictwie Dobry eBook, pod adresem:

http://www.dobryebook.pl/piramidy_megality_kromlechy_dolmeny-e-55.html

 

 

JerzyKijewski@aol.com